Jeden z moich ulubiony wierszy Brodskiego.
(Zawsze twierdziłem...)
Zawsze twierdziłem że los to zły kawał
Że po co ryba jeżeli jest kawior
Że z wszystkich stylów ostanie się gotyk
Bo stercząc nie naraża na kłujący dotyk
Siedzę przy oknie glony za nim mokną
Kochałem ludzi niewielu lecz mocno
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Josif Brodski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Josif Brodski. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 listopada 2012
środa, 30 maja 2012
Josif Brodski - Strategia obrony
Fragment o odwecie nie kończy się na wersie:
Lecz jeżeli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi...
lecz ma ciąg dalszy, niepoprzedzony przecinkiem ani kropką:
Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę odstąp i płaszcz.
Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące.
Przytoczony w całości, fragment ten ma w istocie bardzo niewiele wspólnego z biernym oporem, z zasadą nieodpłacania tą samą monetą i odpowiadaniem dobrem na zło. Wersy te bynajmniej nie głoszą bierności, sugerują bowiem, że dzięki przesadzie można zło doprowadzić do absurdu; sugerują doprowadzenie zła do absurdu poprzez obnażenie karłowatości jego rozkazów, przesadą w ich skrupulatnym wykonaniu, i tym samym pomniejszeniu wyrządzonej krzywdy. Przybierając taką postawę, ofiara zajmuje pozycję aktywną, pozycję mentalnego agresora. Możliwe w tym starciu zwycięstwo nie jest zwycięstwem natury moralnej, lecz egzystencjalnej. Nadstawienie drugiego policzka nie uruchamia poczucia winy wroga (którą z łatwością może w sobie zdławić) lecz przedstawia jego zmysłom i umysłowi bezsensowność jego poczynań.
![]() |
| Wojciech Wołyński, Stanisław Barańczak, Adam Zagajewski, Josif Brodski, Barbara Toruńczyk; siedzi: syn St. Barańczaka |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

