Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fiodor Dostojewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fiodor Dostojewski. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 maja 2012

Fiodor Dostojewski - Bracia Karamazow (fragment)


Legenda o Wielkim Inkwizytorze 

- Wiesz, Aloszo, tylko się nie śmiej, kiedyś napisałem poemat, jakiś rok temu. Jeśli możesz mi poświęcić jeszcze z dziesięć minut, tobym ci opowiedział, dobrze?
- Napisałeś poemat, ty?
- No nie, nie napisałem - zaśmiał się Iwan. - W życiu nigdy nie ułożyłem nawet dwóch wierszy. Poemat ten wymyśliłem sobie i zapamiętałem. Wymyśliłem go w natchnieniu, w gorączce. Będziesz moim pierwszym czytelnikiem, a raczej słuchaczem. Bo rzeczywiście - zaśmiał się Iwan - po co autor ma stracić chociażby jednego, jedynego czytelnika. Opowiedzieć więc, czy nie?
- Proszę bardzo, słucham uważnie - powiedział Alosza.
Fiodor Dostojewski
- Mój poemat nosi tytuł Wielki inkwizytor, rzecz niemądra, ale chciałbym ci to jednak opowiedzieć. Zresztą i tu się nie obejdzie bez przedmowy, to znaczy bez przedmowy literackiej, a jakiż ze mnie, za przeproszeniem, literat - zaśmiał się Iwan. - Widzisz, akcja dzieje się w szesnastym wieku, a w tych czasach - powinieneś to zresztą dobrze wiedzieć jeszcze ze szkoły - więc właśnie wtedy był zwyczaj sprowadzania do utworów poetyckich, na ziemię, sił niebieskich. Nie mówię już o Dantem. We Francji urzędnicy sądowi, a także zakonnicy po klasztorach urządzali całe przedstawienia, gdzie wprowadzali na scenę postacie Madonny, aniołów, świętych, Chrystusa, a nawet samego Pana Boga. Wszystko to wówczas było bardzo proste, naiwne. W powieści Wiktora Hugo Notre Dame de Paris *[Tytuł powieści Wiktora Hugo, stanowiący równocześnie nazwę słynnej paryskiej katedry, po polsku przekładany jest jako Dzwonnik z Notre Dame.] czytamy, że z okazji urodzin delfina w Paryżu, za Ludwika XI dawano na ratuszu budujące, dostępne bezpłatnie przedstawienie dla ludu pod nazwą Le bon jugement de la tres sainte et gracieuse Vierge Marie *[Sąd miłosierny Najświętszej i Najłaskawszej Dziewicy Maryi.], gdzie właśnie pojawia się Ona sama i wydaje swój bon jugement. U nas, w Moskwie, jeszcze w dawnych czasach przed-Piotrowych, też czasami urządzano takie teatralne spektakle, zwłaszcza nawiązujące do Starego Testamentu. Zresztą oprócz takich utworów dramatycznych wszędzie, w różnych kręgach, spotkać można było wiele rozmaitych opowieści i «wierszy», w których występowali i działali zależnie od potrzeb święci, aniołowie bądź wszystkie inne siły niebieskie. U nas po klasztorach zajmowano się tłumaczeniem, przepisywaniem bądź nawet pisaniem takich poematów, i to jeszcze kiedy - w epoce najazdów tatarskich. Jest na przykład jeden taki klasztorny poemacik (oczywiście z greckiego) pod tytułem:Wędrówka Bogurodzicy po miejscach, gdzie cierpią grzesznicy *[Wędrówka Bogarodzicy po miejscach, gdzie cierpią grzesznicy - apokryf bizantyjski przełożony na Rusi już w wieku XII i bardzo na tym terenie popularny, nie jest, jak to określa w powieści Iwan Karamazow, «poematem» (podobnie nie jest nim jego własny utwór, Legenda o wielkim inkwizytorze), lecz dziełem pisanym prozą; określenia tego użyto dwukrotnie na oznaczenie w ogóle utworu o dużym ładunku treści światopoglądowych, ważnych dla twórcy, programowych, poetyckich.] z obrazami przy tym nie mniej śmiałymi niż u Dantego. Matka Boska odwiedza piekło, a Michał Archanioł oprowadza ją po miejscach męki. Ogląda grzeszników i widzi ich męczarnie. Jest tam, między innymi, jedna niezwykle interesująca kategoria grzeszników, przebywających w jeziorze ognia: którzy z nich pogrążą się w tym jeziorze tak, że już wynurzyć się nie mogą, «o tych Pan Bóg zapomina»; jest to wyrażenie bardzo głębokie i pełne wymowy.